Pod naszą flagą. Wyprawa fotograficzno - filmowa

Paweł Chara na finiszu w Państwie Środka

Pod patronatem Polskiego Klubu Przygody, nasz klubowy kolega, Paweł Chara, z aparatem fotograficznym w reku przemierza przestrzenie Mandżurii. To kolejny i zarazem ostatni etap poznawania Kraju Środka. To ostatnia z krain Chin, w której dotąd nie był. Mimo srogiej zimy – jest zdecydowany zakończyć swoje wielkie przedsięwzięcie. Sukces jest już blisko!

Pierwsza z wypraw, która odbyła się w 2009 roku, trwała trzy miesiące, opisana została w wielu publikacjach i zaprezentowana w wielu prelekcjach, jednak jedną z najbardziej przemawiających do publiczności form były wystawy zdjęć, które odbywały się w kilkunastu miastach Polski.
Tegoroczna wyprawa wzbogaci zgromadzony materiał fotograficzny i filmowy o opowieść o ludzie Ewenków, których historia zawiera spory rozdział o dawnych polskich inżynierach i robotnikach. Wyprawa stanowi brakujący element filmu ukazującego nieznane obrazy z życia Kraju Środka.
Wyprawa rozpoczęła się w grudniu 2010, przybliżony czas powrotu to 1 luty 2011. Większość II etapu wyprawy pokonywana będzie pieszo, około 650 km (częściowo łodziami). Kluczowymi punktami wyprawy będą miejsca zapomniane, nieodwiedzane przez turystów, najczęściej znane jedynie lokalnym mieszkańcom. Wartość owych zakątków jest nieoceniona, a obcowanie z miejscami i ludami żyjącymi niezmiennie od wieków nadaje każdej fotografii niezwykłej aury.

Przed startem Paweł Chara tak mówił o swych planach:

I Etap wyprawy. Dostanie się do prawego brzegu rzeki Amur.

Początek wyprawy będzie miał miejsce w Pekinie. Po kilku dniach przeznaczonych na zgromadzenie pozwoleń, kupno szczegółowych chińskich map (w Polsce mapy te są niedostępne) oraz aklimatyzację, wyruszę dalej, do oddalonego około 1400 km na północ, Harbinu (prowincja Heilongjiang). Następnie - 1500 km na północ, do rzeki Amur. Pierwsza część, do Harbinu zostanie najprawdopodobniej pokonana pociągiem, druga część będzie trudniejsza logistycznie z uwagi na bardzo rzadko pojawiające się środki komunikacji, które w dodatku kursują na stosunkowo krótkich odcinkach, w związku z tym możliwe jest wystąpienie konieczności jazdy konno, podróży na pace okazjonalnie spotkanych pojazdów oraz wędrówki piesze.

II Etap wyprawy. Wędrówka wzdłuż Amuru.
Nad brzegiem rzeki Amur (chińska. nazwa „ Rzeka Czarnego Smoka” ) rozpocznie się właściwa część wyprawy. W tym najdalej oddalonym punkcie na północ rozpoczynają się tereny zamieszkane przez Ewenków, mało znany i intrygujący lud liczący niewiele ponad 60 tys. ludzi a zamieszkujący na obszarze – bagatela - 2 mln km kw.. To właśnie z tą grupą społeczną Polscy inżynierowie i robotnicy mieli najwięcej do czynienia, pozostawiając za sobą wiele wspomnień i miejsc. Wspólna historia Polaków i Ewenków z pewnością będzie interesującym materiałem ukazującym losy naszych rodaków w najdalszych obszarach Azji, ich zabiegi o zachowanie tożsamości narodowej oraz wzajemne interakcje i przenikanie się dwóch odmiennych światów.

Ewenkowie…
…to lud zajmujący się wypasem reniferów, myślistwem, oraz z racji ogromnej ilości wód, rybactwem ( prócz potężnej wody Amuru, w Mandżurii jest 6 tys. jezior.). Wierzą głównie w szamanizm, a szczególnym szacunkiem obdarzają niedźwiedzie, które jeśli zmuszeni są uśmiercić, przepraszają i opłakują jak swoich bliskich.
Wędrówka wzdłuż Amuru trwać będzie ok. półtora miesiąc iść, dzięki wybranej formie możliwe będzie poznanie prawdziwego wymiaru życia zamieszkujących te obszary społeczności. Co jakiś czas zatrzymując się domach tamtejszych osadników (domy wyglądają rożnie, często są to jurty ) i nieinwazyjnego rejestrowania codzienności, oczywiście samemu również oddając się typowym pracom: wypasowi, łowiectwu, czy rybactwu. Z uwagi na ekstremalne warunki termiczne (w tym okresie temperatury wahają się znacznie od – 20 do – 50 stopni Celsjusza), oraz trudności związane z pokonywaniem licznych jezior, zatok, i lodowców - podróż może być uciążliwa. Do tego dochodzą huraganowe wiatry, swoją prędkością nierzadko przekraczające 100 km/h.
W ten sposób dotrę do wysokości Rosyjskiego Chabarowska gdzie kończy się wyprawa.


Paweł Chara,
urodzony w 1978 w Dębnie (woj. zachodniopomorskie), fotografik, podróżnik, przyrodnik, dziennikarz i regionalista. W 2008 roku zaproszony do Nikonów fotografii, według Nikon Polska dziesiątki najlepszych fotografików Polski. Działacz społeczny w organizacjach upowszechniających walory przyrodnicze i kulturowe. Od 2002 roku wykładowca i organizator szkoleń, warsztatów oraz plenerów fotograficznych ( od 2008 wykładowca w Akademii Nikona ). Od 2010 prezes fundacji im. Ryszarda Kapuścińskiego. Laureat wielu konkursów fotograficznych (m. in. im. W. Puchalskiego 2007), ale również organizator konkursów, które promują fotografię jako dziedzinę sztuki.
Od kilku lat min. fotografowanymi motywami stały się egzotyczne przestrzenie odległych kultur. Ma za sobą kilkadziesiąt wystaw autorskich. Zbiory prac prezentowane były w wielu miastach Polski i Europy. Podczas swoich wypraw Chara stawia na jakość zbieranych informacji, w penetrowanych miejscach pozostaje tyle czasu ile uzna za konieczne, np. Indie eksplorował przez siedem miesięcy w większości pieszo.
Współpracuje z wieloma uznanymi czasopismami, opowiadając i obrazując swoje wyprawy. Publikuje również na łamach Gazety Wyborczej i kilku regionalnych czasopismach. Jego prace publikowane są w albumach, kalendarzach, książkach, folderach i kartach pocztowych. Współzałożyciel witryny www.obrazyprzyrody.pl
Inspiruje go twórczość francuskiego artysty, fotografika przyrody Vincenta Muniera, a także Zdzisława Beksińskiego i Paula Klle. Uważa fotografię za pokrewną malarstwu. Stąd jego twórczość cechuje pewien dualizm. Bywa ona reportażem o wartości dokumentalnej, innym razem składowe kadru są tylko pretekstem do skojarzeń form i barw.

Poniżej - garść fotografii Pawła z jego wędrówek po Chinach, Indiach, z Himalajów i... Polski.

dodal: cejot (27 grudnia 2010)

Strona gł | O nas | Smocze łodzie | Wędrówka z muzą | Autostop | Forum | Szukaj | Archiwum | Kontakt

Copyright © 2002-2017 Polski Klub Przygody

Wszelkie uwagi dotyczące działania strony prosimy przesyłać do Administratora strony