Mistrzowie autostopu

Obrazek
fot. Barbara Zajączkiewicz/taketwo.pl


Wybrali przygodę, wykorzystali przychylność losu, zazwyczaj dobrą pogodę, niektórzy także spryt i fantazję. Mieli trzy dni, by z Sopotu dotrzeć do Pragi. Najlepsza, czyli najszybsza drużyna, wykonała ten plan w 9 godzin i 1 minutę, bijąc rekord poprzednich edycji.

Mistrzostwa autostopowe, zorganizowane po raz 13. przez Polski Klub Przygody, to doskonały sprawdzian umiejętności, pomysłowości oraz - co ogromnie ważne - także cierpliwości i wytrwałości.

W tym roku na starcie stanęło 191 par, ale do mety dotarło tylko 138. A może aż 138, czyli 276 osób, bo nigdy dotąd tak wielu młodych ludzie nie wzięło udziału w mistrzostwach. I nigdy tak wielu nie wyjechało z nagrodami i poczuciem, że po raz kolejny w ich życiu wydarzyło się coś szczególnego.

Najszybszą drużyną, która dotarła na metę w Pradze, okazali się doświadczeni w bojach autostopowych byli harcerze z Krakowa, Kamila Kielar i Paweł Sopicki. Do stolicy Czech przyjechali po 9 godzinach, nie wierząc, że w tak krótkim czasie jest to w ogóle możliwe.

- Największe podziękowania musimy złożyć Pawłowi, którego złapaliśmy na wylocie do Bydgoszczy - opowiada Paweł Sopicki. - Przywiózł nas do Pragi, bo od trzech lat mieszka w tym mieście i trasę pokonał w swoim życiu niezliczoną ilość razy. Z trwogą obserwowaliśmy jak w zakręty wchodził z prędkością 140 km/h. Ale dzięki temu wygraliśmy. Dopóki nie powiedział nam, że jest specjalnie szkolonym kierowcą, sądziliśmy że wypadniemy z trasy już na drugim zakręcie - dodaje.

Na trasie spotkali też m.in. hokeistę z 17-letnim stażem w lidze zawodowej, który z córką jechał na wakacje. I to właśnie napotkani po drodze ludzie - przyjaźni, życzliwi, pomocni - są największym fenomenem podróży autostopowych.

Druga, najważniejsza nagroda tych mistrzostw, przyznawana przez samych autostopowiczów, to tytuł drużyny fair play. Otrzymują go uczestnicy, którzy, nie zważając na ducha walki, niepogodę i inne niedogodności, zdecydowali się pomóc swoim rywalom. W tym roku ten tytuł wypracowali Łukasz Lewandowski i Oliwia Lewczyk, którzy na metę dotarli jako jedna z ostatnich drużyn.

- To nie był plan, ale zwyczajny ludzki odruch. Spotkaliśmy na stacji benzynowej pod Berlinem trzy drużyny, a że była już noc, daliśmy im kawałek podłogi w namiocie, coś na rozgrzewkę i podzieliliśmy się z nimi jedzeniem, a nawet czapką. Oddaliśmy też nasz transport i poczekaliśmy na kolejna okazję. Nic wielkiego - wylicza Łukasz Lewandowski z Akademickiego Klubu Turystycznego w Olsztynie.

Nagrodą, którą przyniósł im los, było podróżowanie przez fragment trasy karetą ślubną i sensacja, jaką wzbudzili w ten sposób w Koszalinie. Opłacało się.

Drużyny startujące w mistrzostwach prześcigały się w wymyślaniu zarówno oryginalnych nazw, jak i przebrań, które miały zachęcić kierowców do zatrzymywania się. Na starcie znalazła się więc para pszczółek, harcerze, ale zdecydowanie najwięcej było "nowożeńców".

- Mieliśmy starą, 30-letnią kieckę ślubną, Michał w lumpeksie kupił smoking za 21 zł, melonik za 12 zł i pojechaliśmy - opowiadają Karolina i Michał z Rudy Śląskiej. - To był dobry patent, na metę dotarliśmy po godz. 12 dnia następnego, czyli w pierwszej pięćdziesiątce.

Kierowcy chcieli obdarowywać ich po drodze prezentami, zabierali do restauracji, niektórzy decydowali się podwozić ich, choć na co dzień takich zwyczajów nie mają. Czy podróż zaowocuje prawdziwymi zaręczynami? Nam zdradzili, że tak!

Tegoroczne 13. Międzynarodowe Mistrzostwa Autostopowe były wyjątkowe pod każdym względem. O tym, dokąd będzie wiodła trasa przyszłorocznych mistrzostw, zadecydują sami ich uczestnicy. Swoje propozycje można składać poprzez forum Polskiego Klubu Przygody: www.klubprzygody.pl.

Małgorzata Kaliszewska
www.trojmiasto.pl


LISTA WAŻNIEJSZYCH NAGRÓD:


I miejsce: Kamila Kielar, Paweł Sopicki - Kraków, 9 godz. 1 min.
II miejsce: Ewa Grewling, Maria Kmieć - Poznań, 11 godz. 35 min.
III miejsce: Katarzyna Zielińska, Maria Chabasińska - Sopot, 11 godz. 38 min.
Ostatnie miejsce: Anna Wieniawa, Monika Pacholczyk - Zielona Góra/Stargard Szczeciński, 45 godz. 56 min.
Zespół fair play: Łukasz Lewandowski, Oliwia Lewczyk - Elbląg .
Najlepszy strój: Michał Kwapisiewicz, Aleksandra Knitter - Gdańsk.
Najszybszy uczestnik zagraniczny: Andrej Stefek, Słowacja
Najlepsze zdjęcie z imprezy: Marek Barankiewicz


RANKING ZAWODNIKÓW:
XIII MMA SOPOT-PRAGA - ranking zawodników





PATRONI HONOROWI:


Obrazek

Mieczysław Struk

Marszałek Województwa Pomorskiego


Obrazek

Jacek Karnowski

Prezydent Miasta Sopotu



PATRONI MEDIALNI:



Obrazek


Obrazek



WSPÓŁPRACA MEDIALNA:


Obrazek


Obrazek



SPONSORZY:


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek

dodal: Witek (13 maja 2010)

Strona gł | O nas | Smocze łodzie | Wędrówka z muzą | Autostop | Forum | Szukaj | Archiwum | Kontakt

Copyright © 2002-2017 Polski Klub Przygody

Wszelkie uwagi dotyczące działania strony prosimy przesyłać do Administratora strony