POD NASZĄ FLAGĄ

Wojciech Suchy na szczycie Aconcagua!

22.01.2010 pod patronatem Polskiego Klubu Przygody rozpoczęła się wyprawa ALMANAK ACONCAGUA EXPEDITION 2010. Ekipa w składzie:
Wojciech Suchy (Gdańsk) - kierownik ekspedycji
Krzysztof Kula (Gdańsk)
Michał Grygiel - Bilu (Gdynia)
Andrzej Macha (Ruda Śląska)
Jerzy Wnuk (Lublin)
Michał Matląg (Poznań)
obrała sobie za cel próbę wejścia na najwyższy szczyt Ameryki Południowej, zaliczany do Korony Ziemi - ACONCAGUA (6962 m.n.p.m.)


- Plan wyprawy był prosty - mówi Wojciech Suchy - "Santiago - Mendoza - formalności - Puente del Inca i aklimatyzacja pod Naszą Górą".
Już w Santiago postanowiono zmodyfikować program. Dla urozmaicenia oraz dla oszczędności około 170 $ na osobę ekipa wybrała się na aklimatyzację w Chile, wchodząc na jeden z tamtejszych 5-tysięczników.
W ten sposób do Parku Narodowego Aconcagua cała szóstka wkroczyła pierwszego dnia "tańszego" middle sezonu, dochodząc w 7,5 godz. z Puenta del Inca (2950 m.n.p.m.) do bazy zlokalizowanej na Plaza de Mulas (4350 m.n.p.m.). Kolejnego dnia czwórka śmiałków (Wojtek, Bilu, Andrzej i Michał) weszła do Nido de Condores (5560 m.n.p.m.) na aklimatyzacyjny nocleg.
Z powodu złej pogody (wiatr dochodzący do 130 km/h) akcja górska została wstrzymana na kolejne 3 dni. Dopiero w sobotę, 6 lutego, cała ekipa ruszyła ponownie do "Nido", gdzie znów musiała czekać z powodu załamania pogody. W poniedziałek, 8 lutego obóz przeniesiono do Camp Berlin (5950 m.n.p.m.), skąd kolejnego dnia o 6 rano rozpoczął się atak szczytowy.
Droga nie była łatwa. 1000 m w pionie, niska temperatura, silny wiatr zwłaszcza na trawersie do żlebu Canaletta) i choroba wysokościowa zmusiły trójkę śmiałków do odwrotu. Dla pozostałych Aconcagua okazała się tego dnia bardziej łaskawa i na szczycie 9 lutego 2010 stanęli:
Wojciech Suchy o 10:30
Michał Matląg około 12:00
Jurek Wnuk o 18:00
Dzień później Michał Grygiel (Bilu) podjął swoją kolejną, tym razem samotną próbę ataku. Startując o 7:00 stanął na wierzchołku Aconcagua o 15:00.
11.02.2010 o 5:30 w kierunku szczytu, po raz drugi ruszył Krzysztof Kula osiągając wierzchołek o 17:00.
W ten sposób wyprawa zakończyła się nadspodziewanym sukcesem. Uczestnicy tradycyjnie wnieśli na szczyt flagę Gdańska - miasta, w którym siedzibę ma Bractwo Przygody ALMANAK - organizator przedsięwzięcia.
Szczegółowy opis wyprawy już wkrótce, także na www.bractwo.almanak.pl.

dodal: cejot (14 lutego 2010)

Strona gł | O nas | Smocze łodzie | Wędrówka z muzą | Autostop | Forum | Szukaj | Archiwum | Kontakt

Copyright © 2002-2017 Polski Klub Przygody

Wszelkie uwagi dotyczące działania strony prosimy przesyłać do Administratora strony