W hołdzie górom i mistrzowi

Piosenka od zawsze towarzyszy turystom na szlaku. Z inicjatywy kilku polskich zespołów powstała płyta "W górach jest wszystko co kocham" z utworami znanymi z górskich wędrówek. Od kilku miesięcy muzycy promują ją w większych miastach Polski poprzez koncerty, nad którymi patronat objął Polski Klub Przygody. Jeden z nich miał miejsce w niedzielę, 17 listopada 2002 r. w sali teatralnej gdańskiego Domu Harcerza.

Tłum szczelnie wypełnił teatralną salę. Około dwustu osób - część stłoczona na stopniach i we wnękach starych murów. Hasło: "Góry nad morzem" zadziałało, wbrew niejakim obawom organizatorów. Ale czyż mogło być inaczej, skoro tam, na beskidzkich szlakach, do najczęściej spotykanych wędrowców należą właśnie Ci z Trójmiasta?! Więc kiedy teraz, w beznadziejnym listopadzie, gdy już wspomnienia z wypraw i ognisk zaczynają się zacierać, można było posłuchać TEJ właśnie muzyki - przyszliśmy.

Tę muzykę docenia naprawdę ten tylko, kto schodził buty na wędrówkach. Ten, kto zauroczony pierwszy raz górami, powracał tam potem znów, i znów - i znowu. Kto po wielekroć brnął mozolnie w górę stromym stokiem, dysząc powietrzem innym niż gdzie indziej, smakując zapachy jakich nie zna z domu, by - kiedy już wdrapie się tam, hen pod chmury - dać się porwać euforii, oszołomiony przez Przestrzeń.

Tak chłonął góry On - Mistrz Harasymowicz. Z Jego zachwytu zrodziły się wiersze, które malują Beskidy w taki sposób, że - słuchając - nie trzeba nawet przymknąć oczu, aby znów tam być, i smakować na wszystkie sposoby.

Smakowałem je więc w tę ponurą niedzielę: słowa niesione na dźwiękach gitar. I wzbierała tęsknota do dymów ognisk, do gwiaździstych nocy. Do mglistych poranków. Do przyjaźni zrodzonych kiedyś tam, gdzieś na szlaku. I zapadały gdzieś głęboko w duszę proste słowa. I chciało się powtarzać jak On kiedyś, jak ja za młodu, jak teraz Oni, na scenie: "W górach jest wszystko co kocham".

Ten piękny wieczór, w Domu Harcerza, w dawnym kinie "Watra" - przeżyliśmy dzięki kilkunastu młodym artystom. Grali i śpiewali: zespół Gosia i Przyjaciele, Martyna Lemańczyk, grupy Dom o Zielonych Progach i Na Bani. Na koniec - z zadumy wyrwał publiczność Bartosz Kalinowski, którego ktoś określił (może ciut na wyrost, ale coś w tym jest)... gdańskim Wysockim!

Zespoły Dom o Zielonych Progach i Na Bani nagrały (wraz z nieobecnym w niedzielę ansamblem Bez Zobowiązań) płytę pod nazwą "W górach jest wszystko co kocham" z piosenkami do tekstów Jerzego Harasymowicza i Tomasza Borkowskiego (jednego z założycieli Polskiego Klubu Przygody).

Tekst: Janusz Czerwiński
Zdjęcia: Marek Zarzecki, Michał Witkiewicz

dodal: cejot (7 stycznia 2008)

Strona gł | O nas | Smocze łodzie | Wędrówka z muzą | Autostop | Forum | Szukaj | Archiwum | Kontakt

Copyright © 2002-2017 Polski Klub Przygody

Wszelkie uwagi dotyczące działania strony prosimy przesyłać do Administratora strony