Znów szturmowały tłumy

KOLOSY 2006 Za marzeniem

KOLOSY 2006
Za marzeniem
Znów długie kolejki i moc przemyślnych forteli, jak stania w nich uniknąć. Zaledwie przed rokiem imprezę przeniesiono z Teatru Miejskiego do niemal dwukrotnie większej sali kina w Centrum Gemini. Dziś przed prezydentem Gdyni pojawia się wyzwanie: gdzie znaleźć coś jeszcze większego... Doroczne spotkania podróżników, zwieńczone ceremonią wręczenia Kolosów, stale zyskują na popularności.
Fenomen jest zadziwiający. W czasach wszechobecnej telewizji, internetu (a w nim, na żądanie, satelitarnych obrazów każdego zakątka ziemskiego globu), mimo coraz tańszego, więc bardziej powszechnego podróżowania - w Gdyni walą tłumy, aby wziąć udział w podsumowaniu ubiegłorocznych osiągnięć czołówki polskich globtroterów. Co ich przyciąga? Ano myślę sobie, że... marzenie. To niespełnione - o dalekich wędrówkach, i niezwykłych czynach, których namiastkę znaleźć można w barwnych opowieściach. I nadzieja - która odżywa jednak w głębi duszy na widok tych, którym się udało: nie jakichś herosów przecież, lecz zwykłych - jak my - ludzi.

Niezłomni
Przed rokiem pisałem o wymianie globtroterskich pokoleń. Jest ona faktem, jednak za wcześnie jeszcze skreślać starsze pokolenie. Ponad dominującą już młodą falą wciąż unoszą się pojedyncze głowy niezłomnych tuzów, których gwiazdy na Kolosowym firmamencie od lat świecą mocnym blaskiem.
Siłą rzeczy - trzeba tu zacząć od Super Kolosa, którego przyznaje się wszak za "całokształt" - trudno więc oczekiwać, by dostał go młodzik. I Krzysztof Wielicki młodzikiem, w samej rzeczy, nie jest, chociaż duch i energia w działaniu sugerowałyby coś wręcz przeciwnego. Wprost nie wypada tu przypominać jego licznych przeszłych przewag - podkreślmy więc wciąż aktywne parcie naprzód, które zapewne zaowocuje kolejnymi sukcesami.
Albo Anna Czerwińska, od lat Pierwsza Dama polskiego alpinizmu. Jej fenomenalnie długa kariera w górach najwyższych trwa bowiem w najlepsze. A przecież już w 2000 roku skompletowała ona Koronę Ziemi, będąc już wówczas najstarszą kobietą na Mt. Evereście! Od tamtej chwili minęły kolejne lata, w trakcie których jej łupem padały następne ośmiotysięczniki (wyróżnienie za Czo Oju). I w tym roku jej dramatyczne lecz z sukcesem zmagania z Makalu nie zostały docenione chociażby wyróżnieniem, co - jako jedna z odpowiedzialnych za to osób - ochłonąwszy po trzydniowym Kolosowym "zamieszaniu", odkryłem z zaskoczeniem i zażenowaniem.
I jeszcze jedna postać z tych "odwiecznych" - przynajmniej na miarę historii imprezy. Krzysztof Starnawski odbierał laur za Wyczyn Roku już w Wieliczce, osiem lat temu, kiedy Kolosy raczkowały. Wtedy nurkował rekordowo w otchłaniach jaskiń - teraz wybrał się na biegun. Wówczas chłonęliśmy heroiczne misterium głębi odprawiane samotnie w mrocznej otchłani - teraz asystowaliśmy efektownej eskapadzie zakończonej pluskaniem się w przerębli. Z Gdyni wyjechał z wyróżnieniem - za oryginalność przedsięwzięcia.

Wyczyn bez dwóch zdań
Świat nam się kurczy i coraz już trudniej o wielkie odkrycia, pionierskie przedsięwzięcia. Tym razem nie przyznano dwóch (z pięciu) Kolosów: co najmniej na rok wróciły do magazynu statuetki niewręczone grotołazom i alpinistom.
Nie było też nadmiaru pretendentów do Wyczynu Roku. W tej sytuacji, przez aklamację (zarówno w Kapitule, jak i na widowni) laur przyznano Grzegorzowi Szyszkowskiemu. To drugi z rzędu rowerzysta, który sięgnął po tę nagrodę. Dodajmy od razu: absolutnie zasłużenie! Samotny rajd w ekstremalnych warunkach podniebnych pustkowi (relacja - już w majowym "PŚ") wzbudził powszechny podziw i uznanie dla jego determinacji i wytrzymałości.

Żagle wśród lodów
Przejście Północno-Zachodnie od zawsze było na czołowym miejscu pośród żeglarskich wyzwań. Nadal jest szlakiem o wielkim stopniu trudności, chociaż fakt topnienia arktycznych lodów wydaje się czynić nawigację nieco bezpieczniejszą. W ubiegłym roku pokonały go, pod polską banderą, aż dwa jachty. Zanosiło się na Kolosa do podziału. Jednak to jeden z nich - "Nekton" pod kapitanem Tadeuszem Natankiem - sięgnął po nagrodę. Załoga jachtu "Stary" (nagrodzona niedawno za to samo nagrodą Rejs Roku) elegancko rozwiązała ten problem. Ich rejs - oświadczyli - w zasadzie trwa dalej (wokół Ameryk), więc czas
na podsumowanie nadejdzie najwcześniej na przyszłorocznej imprezie.
Żegluga śródlodowa to ten rodzaj przedsięwzięć, gdzie stosunkowo najłatwiej jeszcze o wielką przygodę. Wśród wyróżnień mieliśmy więc jeszcze jeden taki wyczyn - za to na śródlądziu niezwykłą wyprawę odbył Henryk Wolski. Mając już za sobą wielki krąg wokół bieguna północnego - tym razem skierował się ku słońcu. Repliką prasłowiańskiej lodzi - Wisłą, Sanem, Dniestrem - dotarł wraz załogą do Odessy, powtarzając domniemany kupiecki szlak wikingów. Piękny rejs poprzez przestrzeń i historię.

Śmiech i łzy
Najbarwniejszy dzień podczas Spotkań to zawsze Dzień Podróży. Nie inaczej w tym roku - mnóstwo wypraw o bardzo różnym charakterze. Wśród finałowej trójki - zwycięstwo przedsięwzięcia szalonego i efektownego. Publika na widowni zwijała się ze śmiechu, obserwując perypetie dwojga młodych ludzi i ich odlotowej "z kosmosu" ciężarówki.
Dużym przeżyciem dla obecnych była także opowieść nietypowych autostopowiczów. "Jedziemy na wycieczkę, bierzemy misia w teczkę" - oto sposób na podróżowanie Romana i Tomasza Zańko. Ojciec i syn, parę groszy, plecaki pełne książek i... wielki wór pluszaków. Tak wyposażeni - wędrują po świecie, a jedenastoletni dziś chłopiec odbiera wspaniałą lekcję tolerancji, bogactwa kultur i życiowej zaradności.
I jeszcze słowo o wzruszeniu, z jakim oglądaliśmy rowerową pielgrzymkę Agnieszki Martinki - na Ural, do miejsca zesłania jej ojca. Po drodze - odkrywała kraj inny od powszechnych wyobrażeń. "Jechałam w głąb Rosji i ludzkich serc" - odbierając wyróżnienie nie wstydziła się łez...

Żegnaj, Kingo
Łzy... Wszyscy mieliśmy je w oczach, gdy podczas końcowej gali wspominaliśmy Kingę... Dramat jej śmierci w Afryce poruszył wszak tysiące ludzi w Polsce i wszędzie tam, gdzie najpierw z Chopinem a potem sama pozostawiła dobre wspomnienie. Niezwykła jej postać, inspirujące czyny, pozostaną na zawsze związane z Kolosami. Ponad pół tysiąca ludzi, w milczeniu, na stojąco, długo oklaskami żegnało Ją raz jeszcze. Kapituła - Nagrodą Specjalną...
Janusz Czerwiński
"Poznaj Świat"

dodal: Janusz Czerwiński (11 stycznia 2008)

Strona gł | O nas | Smocze łodzie | Wędrówka z muzą | Autostop | Forum | Szukaj | Archiwum | Kontakt

Copyright © 2002-2017 Polski Klub Przygody

Wszelkie uwagi dotyczące działania strony prosimy przesyłać do Administratora strony